Welcome Centre: Dzień dobry, dziękujemy za możliwość rozmowy. Na początek chcielibyśmy poprosić o kilka słów o Pana ścieżce akademickiej i pracy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie.
Czesław Mesjasz: Na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie pracuję od 1980 roku. Ukończyłem studia z fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim, a następnie studia z zakresu organizacji i zarządzania w Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Doktorat obroniłem w 1989 roku, habilitację uzyskałem w 2002 roku. Obecnie jestem na emeryturze i pozostaję związany z uczelnią w ramach częściowego zatrudnienia.
Moje zainteresowania naukowe od lat koncentrują się wokół podejścia systemowego w naukach społecznych i naukach o zarządzaniu, teorii decyzji, negocjacji, zarządzania projektami, corporate governance oraz zagadnień związanych z konfliktami i stosunkami międzynarodowymi. Istotną częścią mojej działalności była także wieloletnia obecność w międzynarodowych organizacjach naukowych oraz aktywność w sieciach współpracy badawczej.
Welcome Centre: W Pana przypadku współpraca międzynarodowa ma bardzo długą historię. Co skłoniło Pana do udziału w wyjazdach zagranicznych i projektach o charakterze międzynarodowym?
Czesław Mesjasz: Moja motywacja wynikała z dwóch podstawowych powodów. Po pierwsze, zawsze interesowało mnie poznawanie świata. Po drugie, jako absolwent fizyki miałem świadomość, że współpraca międzynarodowa jest jednym z podstawowych warunków rozwoju naukowego.
Welcome Centre: Ma Pan za sobą bardzo wiele wyjazdów i doświadczeń międzynarodowych. Czy jest wśród nich taki moment, który szczególnie wpłynął na Pana rozwój naukowy?
Czesław Mesjasz: Jednym z najważniejszych doświadczeń był dla mnie wyjazd do Stanów Zjednoczonych w 1983 roku w ramach praktyki AIESEC. Jako pierwszy uczestnik z Akademii Ekonomicznej zostałem przyjęty na staż w USA, w przedsiębiorstwie komunalnym w Detroit. Praktyka była organizowana przy współudziale University of Michigan oraz Michigan State University.
Z dzisiejszej perspektywy może to brzmieć historycznie, ale w tamtych realiach ten wyjazd miał ogromne znaczenie. Pozwolił mi zobaczyć, jak funkcjonuje system akademicki i biznesowy w USA, a także korzystać z zasobów bibliotek, do których dostęp w Polsce był wówczas bardzo ograniczony. To doświadczenie odegrało istotną rolę w moim dalszym rozwoju naukowym i dydaktycznym.
Równie ważnym etapem były lata 90., kiedy odbyłem staż w Grand Valley State University oraz pracowałem jako Senior Researcher w Copenhagen Peace Research Institute, częściowo afiliowanym przy Uniwersytecie Kopenhaskim. Te doświadczenia pozwoliły mi lepiej zrozumieć funkcjonowanie międzynarodowego środowiska akademickiego i przenosić te obserwacje na grunt naszej uczelni.
Welcome Centre: Z Pana wypowiedzi wyraźnie wynika, że te kontakty miały znaczenie nie tylko dla indywidualnego rozwoju, ale także dla naszej Uczelni. Jak, z Pana perspektywy, zmieniała się rola współpracy międzynarodowej na przestrzeni lat?
Czesław Mesjasz: Zmiana była bardzo wyraźna. W latach 80. i jeszcze częściowo na początku lat 90. współpraca międzynarodowa miała zupełnie inny charakter niż dziś. Funkcjonowaliśmy w odmiennych realiach politycznych i instytucjonalnych, a kontakty zagraniczne miały często pionierski wymiar.
Szczególnie ważny był okres przemian ustrojowych i lat 90., kiedy kontakty zagraniczne zaczęły realnie wpływać na zmianę treści oraz sposobów nauczania. Ogromną rolę odegrały tu szkolenia, programy międzynarodowe oraz inicjatywy takie jak TEMPUS-PHARE. To właśnie wtedy uczelnia zaczęła intensywniej otwierać się na dydaktykę w języku angielskim i przyjmowanie studentów z zagranicy.
Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że udział w kontaktach międzynarodowych nie służył wyłącznie indywidualnemu rozwojowi pracowników, lecz przyczyniał się także do modernizacji samej uczelni. Dobrym przykładem tego typu oddziaływania były szkolenia organizowane dla pracowników Akademii Ekonomicznej w Krakowie przez państwa zachodnie w ramach różnych programów współpracy międzynarodowej.
W 1991 roku uczestniczyłem w kursie „Learning for Learners” na Uniwersytecie Durham w Wielkiej Brytanii. Zdobyte tam doświadczenia okazały się istotne z punktu widzenia późniejszych działań instytucjonalnych, w szczególności przy tworzeniu Szkoły Przedsiębiorczości AE (obecnie Szkoła Biznesu UEK).
Welcome Centre: Czy te doświadczenia wpłynęły również na sposób, w jaki postrzega Pan edukację, współpracę akademicką i relacje międzykulturowe?
Czesław Mesjasz: Zdecydowanie tak, choć dziś nie chodzi już o samą zmianę perspektywy w podstawowym sensie, lecz raczej o większą uważność na rozwiązania organizacyjne, kulturę instytucjonalną i sposób funkcjonowania środowiska akademickiego.
Kontakty międzynarodowe pozwalają dostrzec, że obok kwestii programowych czy badawczych bardzo ważne są także codzienne praktyki organizacyjne i relacyjne. To właśnie w takich szczegółach często kryją się różnice, które warto obserwować i analizować.
Z mojego punktu widzenia istotne jest również to, że współczesne młodsze pokolenia w Polsce nie mają już kompleksu niższości wobec szeroko rozumianego Zachodu. To duża zmiana w porównaniu z wcześniejszymi dekadami i bardzo ważny element obecnej współpracy międzynarodowej.
Welcome Centre: Czy po powrocie z wyjazdów starał się Pan przenosić na grunt naszej uczelni rozwiązania lub inspiracje zaczerpnięte z innych ośrodków akademickich?
Czesław Mesjasz: Tak, choć w moim przypadku nie chodziło o pojedyncze rozwiązania, lecz raczej o szerszy sposób myślenia o uczelni i jej miejscu w międzynarodowym środowisku akademickim.
W różnych okresach były to zarówno inspiracje dotyczące dydaktyki, jak i organizacji współpracy czy kultury instytucjonalnej. Obecnie szczególnie istotne wydają mi się kwestie związane z otwartością, różnorodnością i równością. W tych obszarach nadal możemy wiele czerpać z doświadczeń innych uczelni, choć jednocześnie trzeba podkreślić, że także u nas zaszło już wiele pozytywnych zmian.
Welcome Centre: Jak ocenia Pan wpływ umiędzynarodowienia na jakość kształcenia i atmosferę na uczelni?
Czesław Mesjasz: Wpływ umiędzynarodowienia na jakość kształcenia jest dla mnie czymś oczywistym. Współpraca z partnerami zagranicznymi, mobilność studentów i pracowników oraz obecność w międzynarodowym obiegu naukowym sprzyjają podnoszeniu poziomu dydaktyki i badań.
Równie ważne jest jednak to, że umiędzynarodowienie zmienia sposób myślenia o uczelni i jej miejscu w świecie. W tym sensie ma ono znaczenie nie tylko merytoryczne, ale także kulturowe i środowiskowe.
Welcome Centre: Czy zachęcałby Pan innych pracowników i studentów do udziału w projektach międzynarodowych?
Czesław Mesjasz: Zdecydowanie tak. Dziś może wydawać się to naturalne, ale z perspektywy moich doświadczeń mogę powiedzieć, że wyjazdy zagraniczne i współpraca międzynarodowa są niezbędnym elementem rozwoju akademickiego.
Od początku mojej pracy starałem się pokazywać wszystkim, a później przede wszystkim młodszym koleżankom i kolegom, że warto podejmować takie działania i że są one możliwe. Cieszy mnie, że z czasem stały się one normą w życiu uczelni. Jeśli miałbym wskazać jedno najważniejsze doświadczenie, którym chciałbym się podzielić, byłoby to właśnie przekonanie, że otwartość na świat i gotowość do współpracy międzynarodowej realnie kształtują rozwój środowiska akademickiego.
Welcome Centre: Dziękujemy za rozmowę i podzielenie się swoją perspektywą. To ważny głos pokazujący, jak bardzo współpraca międzynarodowa wpłynęła na rozwój uczelni i kolejnych pokoleń jej pracowników.