Godło Polski

dr hab. Joanna Krasodomska, prof. UEK

Welcome Centre: Dzień dobry, dziękujemy za możliwość rozmowy. Na początek prosilibyśmy o kilka słów o Pani ścieżce akademickiej i pracy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie.

Joanna Krasodomska: Dzień dobry, dziękuję za zaproszenie. Jestem zatrudniona na stanowisku profesora uczelni w Katedrze Rachunkowości Finansowej. Z uczelnią jestem związana od wielu lat – tutaj ukończyłam studia i rozpoczęłam karierę akademicką. Jej przebieg był może nieco nietypowy, ponieważ doktorat obroniłam na Uniwersytecie Jagiellońskim. Udało mi się go zrealizować stosunkowo szybko – w trzy lata – znacznie więcej czasu poświęciłam pracy nad habilitacją.

Moja działalność zawodowa to w dużej mierze praca naukowa, która daje mi wiele satysfakcji. Publikuję, redaguję i recenzuję prace naukowe, a także działam w różnych komisjach, organizacjach i stowarzyszeniach naukowych – również międzynarodowych.

Bardzo cenię sobie również aktywność dydaktyczną. Obecnie szczególnie cieszą mnie zajęcia powiązane z moją główną problematyką badawczą - raportowaniem ESG. Jestem także promotorką prac licencjackich, magisterskich, podyplomowych i doktorskich.

Welcome Centre: A jak wygląda Pani współpraca międzynarodowa?

Joanna Krasodomska: Od wielu lat angażuję się w projekty badawcze i dydaktyczne realizowane z zagranicznymi ośrodkami, uczestniczę w konferencjach, stażach i seminariach oraz regularnie aplikuję o granty w ramach programu Erasmus+.

Jestem także stypendystką Dekaban-Liddle Fellowship (University of Glasgow) oraz Association of Chartered Certified Accountants (ACCA) i International Association for Accounting Education & Research (IAAER) Scholars Program. Jestem reprezentantką Polski w Radzie Europejskiego Stowarzyszenia Rachunkowości (European Accounting Association – EAA), zasiadam w Zarządzie IAAER. W obu przypadkach jest to już druga kadencja. Jestem także członkinią AICPA-CIMA Central and Eastern Europe (CEE) Research Centre.

Według bazy Scopus mój wskaźnik międzynarodowej współpracy wynosi 52,4%, a 29 z 52 współautorów to osoby spoza Polski. Wydaje mi się, że to całkiem dobry wynik, a jego osiągnięcie na pewno nie byłoby możliwe bez udziału w zagranicznych wyjazdach.

Welcome Centre: Widać, że współpraca międzynarodowa zajmuje ważne miejsce w Pani działalności naukowej. Co skłoniło Panią do udziału w wyjazdach zagranicznych i jakie miała Pani wobec nich oczekiwania?

Joanna Krasodomska: Zawsze postrzegałam wyjazdy zagraniczne jako doskonałą okazję do rozwoju – zarówno zawodowego, jak i osobistego. Po ukończeniu doktoratu zaczęłam intensywniej zajmować się tematyką rachunkowości i sprawozdawczości w kontekście zrównoważonego rozwoju, która – choć dobrze znana za granicą - w Polsce wciąż miała charakter niszowy. Zależało mi na poszerzeniu wiedzy, umiejętności i kompetencji w tym obszarze, zarówno jeżeli chodzi o badania jak i edukację. Sprzyjało temu bardzo nawiązanie i rozwój współpracy z naukowcami z zagranicznych ośrodków akademickich.

Prywatnie bardzo lubię podróżować. Chciałabym zobaczyć jak najwięcej nowych miejsc, choć też chętnie wracam tam, gdzie czułam się wyjątkowo dobrze. Szczególnie sobie cenię możliwość poznawania innych krajów w towarzystwie moich zagranicznych koleżanek i kolegów - osób, które na co dzień w nich mieszkają. Dzięki temu mogę nie tylko zwiedzać nowe miejsca, lecz także lepiej zrozumieć lokalne zwyczaje, kulturę i codzienność.

Welcome Centre: Na jakich uczelniach oraz w jakich krajach odbyła Pani swoje wyjazdy?

Joanna Krasodomska: Uczelnia zapewniła mi wiele okazji do wyjazdów zagranicznych - do USA, RPA, Dominikany, Mauritiusu, Włoch, Danii, Finlandii, Niemiec, Hiszpanii, Czech, Słowacji, Rumunii, Norwegii, Francji, Wielkiej Brytanii i Chorwacji. Do wielu z nich jeździłam kilkukrotnie, a wyjazdy te miały różny charakter. Chyba najczęściej odwiedzałam Włochy.

Welcome Centre: Wśród tylu wyjazdów z pewnością są takie, które zapadają szczególnie w pamięć. Czy mogłaby Pani wskazać jeden z nich i opowiedzieć, jak wspomina Pani pierwsze dni?

Joanna Krasodomska: Szczególnie pamiętam wyjazd do Włoch na przełomie maja i czerwca tego roku. Podczas niego uczestniczyłam w Kongresie w Rzymie, Konferencji w Bari, programie Erasmus+, prezentowałam dwa artykuły oraz prowadziłam dwa seminaria naukowe na zaproszenie włoskich znajomych. W sumie odwiedziłam 10 włoskich miast w 14 dni.

Pierwsze dni pobytu w zasadzie w każdym przypadku wspominam bardzo dobrze – to czas oswajania się z nowym miejscem i poznawania nowych osób. Zdecydowanie większym wyzwaniem są dla mnie przygotowania tuż przed wyjazdem oraz powrót. Same dni spędzone na miejscu są najprzyjemniejsze.

Welcome Centre: Pozostając przy doświadczeniach związanych z wyjazdami – jak układała się Pani współpraca z zagranicznymi zespołami i studentami? Czy pojawiały się trudności, na przykład kulturowe lub organizacyjne?

Joanna Krasodomska: Na ogół współpraca układała się bardzo dobrze, nie pamiętam poważniejszych trudności organizacyjnych. Na pewno więcej niż raz zdarzyło mi się zarezerwować nocleg nie przy tym kampusie, na którym znajdowała się Katedra, którą odwiedzałam – kierowałam się adresem siedziby uczelni. Ostatecznie nie było to problemem, ponieważ główne siedziby były zlokalizowane bardziej w centrum miasta, a odległości i tak nie były duże. Jednak teraz jestem bardziej ostrożna. Pewne drobne trudności zawsze mogą się pojawić – takie jest życie. Łatwiej sobie z nimi poradzić, gdy mamy na miejscu kogoś, kogo już znamy i z kim współpracujemy. Trudności kulturowe – z mojego doświadczenia najczęściej wynikają z elastyczniejszego lub bardziej formalnego podejścia do spotkań, z różnic w oczekiwaniach co do zaangażowania czy tempa pracy. Jeśli chodzi o trudności organizacyjne, sporym zaskoczeniem była dla mnie ogromna biurokracja na włoskich uczelniach.

Trudnością mogą być też indywidualne relacje międzyludzkie, nad którymi trudno mieć pełną kontrolę. Dla mnie to jest zawsze zastanawiające, że przy pierwszym spotkaniu z kimś zupełnie nowym, możemy odnieść to miłe wrażenie jakbyśmy znali się od lat. Ostatnio przytrafiło mi się to podczas pobytu w Glasgow. Nie zawsze jednak „zaiskrzy” – kontaktu może się nie udać nawiązać lub po prostu może się on z czasem urwać. Dzieje się tak z różnych powodów i nie należy się tym zniechęcać.

Welcome Centre: Widoczne jest, że wyjazdy zagraniczne wymagają nie tylko dobrej logistyki ale też otwartości i elastyczności. Jak te doświadczenia przełożyły się na Pani rozwój zawodowy i osobisty?

Joanna Krasodomska: Chciałabym opowiedzieć o jednym wyjeździe, który szczególnie wpłynął na moje życie akademickie i rozwój naukowy.

Był rok 2014. Dzięki koledze z Katedry, Konradowi Grabińskiemu, znalazłam się w Bukareszcie na warsztatach organizowanych przez ACCA i IAAER. Jednym z mentorów podczas tego wydarzenia był Charles H. Cho – profesor, którego karierę i publikacje śledziłam od lat. Do tego czasu znałam go jedynie z oficjalnych wystąpień na konferencjach i publikacji. Aż do naszego przypadkowego spotkania w windzie, podczas którego rozmowa była nieunikniona i zmieniła bieg mojej kariery. Od tego czasu nieprzerwanie współpracujemy na różnych polach.

Dzięki tej znajomości i dalszych, będących też jej następstwem, zdobyłam doświadczenie w pracy w środowisku międzynarodowym, skutecznej komunikacji międzykulturowej oraz realizacji projektów w zróżnicowanych zespołach. Rozwinęłam także umiejętność nawiązywania i podtrzymywania relacji zawodowych. Mam świadomość tego, jak ważne w takich kontaktach są poświęcony czas, zaangażowanie, otwartość i dostępność. Osobiście cenię sobie też rozwój samodzielności, pewności siebie i umiejętności adaptacji do nowych sytuacji – zarówno organizacyjnych, jak i kulturowych.

Szczególnie cieszy mnie to, że – dzięki różnym okazjom do spotkań - moi zagraniczni znajomi z czasem stali się również znajomymi moich polskich koleżanek i kolegów. Efektem tego są wspólne publikacje, zaproszenia do paneli, warsztatów i seminariów w Polsce i za granicą, a także rozwijająca się współpraca w ramach programu Erasmus. Daje mi to ogromną satysfakcję.

Welcome Centre: Ta historia dobrze pokazuje, jak duże znaczenie mogą mieć pojedyncze spotkania i wyjazdy. Czy takie doświadczenia zmieniają również sposób patrzenia na edukację i środowisko akademickie?

Joanna Krasodomska: Zdecydowanie tak. Nasza praca to działalność naukowa i edukacja, ale też tzw. „networking”. Jesteśmy częścią globalnego akademickiego świata i nie wyobrażam sobie rozwoju edukacji ani badań bez współpracy międzynarodowej.

Dla nas w Polsce jest to szczególnie ważne. Mimo ogromnych zmian w edukacji, prowadzeniu badań i publikowaniu, wciąż mam wrażenie, że nadrabiamy stracony – z wiadomych względów – czas. Dzięki współpracy i wymianie dobrych praktyk możemy osiągnąć więcej, zarówno w badaniach, jak i w edukacji.

Wyjazdy uczą empatii, otwartości i elastyczności. Uświadamiają, jak wiele można czerpać z różnych doświadczeń i jak skutecznie dostosowywać je do własnych celów i potrzeb. Inspirują do dalszej pracy i często stanowią początek nie tylko nowych relacji zawodowych, ale także nowych przyjaźni.

Welcome Centre: To ważna perspektywa, szczególnie że wyjazdy często przekładają się na coś więcej niż tylko pojedyncze doświadczenie. Czy po powrocie starała się Pani wprowadzić jakieś rozwiązania lub pomysły inspirowane tym, co zobaczyła Pani za granicą?

Joanna Krasodomska: Tak, zdecydowanie staram się wdrażać pomysły i dobre praktyki, które poznałam podczas wyjazdów zagranicznych. Dotyczy to zarówno metod dydaktycznych, jak i organizacji pracy naukowej. Wiele uczelni zagranicznych stawia na aktywne uczenie się, interakcję z praktykami w ramach zajęć oraz pracę w zespołach – podejście to staram się stosować w prowadzeniu zajęć w Polsce.

Szczególnie spodobała mi się przedstawiona przez znajomych z USA koncepcja uczelni jako bezpiecznego miejsca dla studentów do popełniania błędów, z zaznaczeniem, że ich popełnianie jest wręcz oczekiwane. W profesjonalnym życiu, po ukończeniu studiów, błędy są kosztowne – mogą mieć poważne konsekwencje. Podczas studiów studenci mają prawo, a nawet powinni, je popełniać i w ten sposób się uczyć. Myślę, że może nie zawsze wystarczająco mocno podkreślamy to w pracy ze studentami.

Welcome Centre: To spojrzenie pokazuje, jak ważne jest tworzenie studentom bezpiecznej przestrzeni do popełniania błędów i wyciągania z nich wniosków.

Joanna Krasodomska: Wbrew pozorom wyzwania, przed którymi stoją pracownicy naukowo-dydaktyczni w różnych krajach, nie są aż tak bardzo odmienne. Obecnie szczególnie istotnym tematem jest zastosowanie AI w badaniach i dydaktyce, a międzynarodowa wymiana doświadczeń w tym obszarze jest niezwykle cenna.

Są też kwestie, które dotyczą samej uczelni. Na wielu zagranicznych uczelniach funkcjonują pokoje ciszy oraz przestrzenie przeznaczone do pracy grupowej dla studentów między zajęciami. U nas wciąż brakuje takich miejsc. Kampus to nie tylko zajęcia w salach – to także czas pomiędzy nimi, który można efektywnie wykorzystać.

Welcome Centre: Czy zachęcałaby Pani innych pracowników i studentów do udziału w projektach międzynarodowych?

Joanna Krasodomska: Zdecydowanie tak. Udział w projektach międzynarodowych daje ogromne korzyści zarówno dla pracowników naukowych, jak i dla studentów. Pozwala nie tylko zdobywać nowe doświadczenia, rozwijać kompetencje językowe i międzykulturowe, ale także nawiązywać trwałe kontakty zawodowe i międzynarodowe przyjaźnie.

Dla studentów udział w wyjazdach zagranicznych jest wyjątkową okazją do poznania różnorodnych metod nauczania, pracy w zespołach międzynarodowych i spojrzenia na swoją dziedzinę z szerszej perspektywy. Jest to też ważny punkt w budowanym na potrzeby przyszłej rekrutacji CV i warto, aby był wspierany przez wykładowców oraz władze uczelni.

Dla pracowników naukowych to szansa na współpracę przy publikacjach, grantach i projektach badawczych, wymianę doświadczeń z kolegami z innych uczelni oraz rozwój własnych kompetencji dydaktycznych i organizacyjnych.

Trudno jest wiele osiągnąć samodzielnie, choć oczywiście nie jest to niemożliwe. Współczesna nauka, w mojej opinii, opiera się jednak na współpracy. Dobrej jakości publikacje powstają najczęściej we współautorstwie, znajomości międzynarodowe skutkują większym zaangażowaniem w inicjatywy dydaktyczne czy też organizacyjne realizowane na forum międzynarodowym.

Welcome Centre: Bardzo dziękujemy za rozmowę i poświęcony czas.

Joanna Krasodomska: Również dziękuję za rozmowę. Cieszę się, że mogłam opowiedzieć o moich doświadczeniach.