Welcome Centre: Dzień dobry, dziękujemy, że znalazł Pan czas na rozmowę. Na początek chcielibyśmy zapytać o Pana ścieżkę zawodową – czym zajmuje się Pan na uczelni i jak rozpoczęła się Pana współpraca z międzynarodowym środowiskiem akademickim?
Marcin Czupryna: Dzień dobry, dziękuję za zaproszenie. Na Uczelni pracuję od 1 marca 2012 roku. Od początku pracy jestem zatrudniony w Katedrze Rynków Finansowych w Instytucie Finansów, a od 2019 roku pełnię funkcje jej kierownika.
Pierwsze doświadczenia międzynarodowe zdobyłem jeszcze w czasie studiów – spędziłem rok w Moguncji w ramach stypendium DAAD. Następnie, podczas studiów doktoranckich, wyjechałem na rok do Louvain-la-Neuve w Belgii, gdzie pracowałem w Center for Operational Research and Econometrics (CORE) w ramach stypendium Marie Curie. Po zakończeniu studiów doktoranckich przez kilka lat pracowałem również w Monachium.
Welcome Centre: Wspomniał Pan o pierwszych doświadczeniach międzynarodowych już na etapie studiów. Co skłoniło Pana do udziału w wyjazdach zagranicznych i jakie miał Pan wobec nich oczekiwania?
Marcin Czupryna: Jak to zwykle bywa, złożyło się na to kilka czynników: ciekawość, chęć poznania nowych ludzi i miejsc, zdobywania doświadczeń, a także potrzeba nabrania dystansu do codziennych obowiązków.
Welcome Centre: W trakcie swojej kariery odwiedził Pan wiele ośrodków akademickich. Gdzie miał Pan okazję realizować swoje wyjazdy i jak wspomina Pan pierwsze dni w nowym miejscu?
Marcin Czupryna: Byłem w kilku miejscach, pełniąc różne role. W ramach współpracy naukowej, m.in. przy projektach badawczych, przebywałem w Bochum (Ruhr University), Hamburgu (UHH) oraz w Busan w Korei Południowej. W ramach programu Erasmus odwiedziłem Ateny, Maribor, San Sebastián, Kazachstan, a w ostatnim roku także Rwandę.
Pierwsze dni zależą w dużej mierze od charakteru i długości wyjazdu. W przypadku dłuższych pobytów naukowych wiążą się one z wieloma formalnościami, spotkaniami oraz poznawaniem nowego środowiska. Jednocześnie pojawia się większa motywacja do lepszego poznania miejsca, również w kontekście codziennego życia. W przypadku krótszych wyjazdów większy nacisk kładzie się na poznawanie nowych miejsc.
Welcome Centre: Na czym polegała Pana aktywność podczas tych pobytów?
Marcin Czupryna: Wyjazdy w ramach programu Erasmus+ koncentrują się przede wszystkim na prowadzeniu zajęć oraz spotkaniach z pracownikami uczelni przyjmującej.
W przypadku wyjazdów naukowych jest to przede wszystkim praca nad artykułami i projektami badawczymi, zazwyczaj we współpracy z jedną lub kilkoma osobami z danego ośrodka. Jednocześnie bierze się udział w codziennym życiu katedry/instytutu: pracuje się na miejscu, uczestniczy w seminariach naukowych, a często także wygłasza się prezentacje.
Istotnym elementem są również relacje społeczne: wyjście na lunch, spotkania integracyjne katedry/instytutu i prywatne rozmowy z gospodarzami, ale też możliwość uczestniczenia w wydarzeniach organizowanych dla całej uczelni To jest zupełnie inne przeżycie, niż wyjazd turystyczny – pozwala poznać codzienne życie, kulturę i ludzi w sposób bardziej autentyczny.
Welcome Centre:A jak układała się współpraca z zagranicznym zespołem i studentami? Czy pojawiały się jakieś trudności?
Marcin Czupryna: Współpraca układała się bardzo dobrze. W ośrodkach, których przebywałem, było wielu gości z zagranicy, dlatego wszyscy mają świadomość pewnych różnic kulturowych i organizacyjnych. Moim zdaniem środowisko naukowe jest jednym z najbardziej otwartych i tolerancyjnych, jakie znam.
Welcome Centre: W jaki sposób ten wyjazd wpłynął na Pana rozwój zawodowy lub osobisty? Jakie kompetencje lub umiejętności uważa Pan za najcenniejsze, które rozwinęły się podczas tego doświadczenia?
Marcin Czupryna: Z pewnością miały istotny wpływ. Pozwoliły mi zobaczyć, jak funkcjonują dobre ośrodki akademickie oraz spojrzeć na wiele kwestii z innej perspektywy.
Nie powiedziałbym jednak, że taki wyjazd rozwija konkretne, pojedyncze kompetencje. Raczej daje nam możliwość szybszego rozwoju, nowego spojrzenia. To, czego się nauczymy, jakie kompetencje rozwiniemy, zależy od nas samych - naszej chęci otworzenia się na nową kulturę, poznawania nowych osób, nowych miejsc, gotowości podejmowania nowych wyzwań.
Welcome Centre: Czy po powrocie starał się Pan wdrażać w swojej pracy rozwiązania inspirowane doświadczeniami zagranicznymi?
Marcin Czupryna: I tak i nie Jeden wyjazd nie zmienia wszystkiego, a nie każde rozwiązanie można bezpośrednio przenieść na nasz grunt. Niektóre rozwiązania, które funkcjonują na innych uczelniach, nie sprawdziłyby się u nas. Niemniej jednak, pobyt w dobrych ośrodkach akademickich uczy pokory, daje motywację do lepszej pracy i większą otwartość. Jednym z istotnych elementów, które można zauważyć za granicą, jest rola regularnych seminariów naukowych, często odbywających się co tydzień i stanowiących podstawową formę pracy naukowej. Warto jednak podkreślić, że poziom nauki na UEK – wbrew niektórym opiniom – jest dobry, a dystans dzielący nas od wiodących ośrodków europejskich jest możliwy do nadrobienia w perspektywie najbliższych lat.
Welcome Centre:Czy uważa Pan, że umiędzynarodowienie ma wpływ na jakość kształcenia i atmosferę na uczelni?
Marcin Czupryna: Tak, ma bardzo istotny wpływ, zarówno na jakość badań, jak i dydaktyki. Podam jeden przykład, mianowicie tzw. czasopisma drapieżne – czyli takie, które – co do zasady - publikują prace naukowe niskiej jakości, w związku z czym jest tam dość łatwo publikować. Kontakty międzynarodowe oraz okazja/ konieczność prezentowania własnego dorobku naukowego w zagranicznych ośrodkach sprawiają, że takie praktyki są znacznie mniej akceptowalne.
Welcome Centre: Biorąc pod uwagę te doświadczenia, czy zachęcałby Pan innych pracowników i studentów do udziału w projektach międzynarodowych?
Marcin Czupryna: Zdecydowanie tak. Nowe doświadczenia są zawsze wartościowe. Warto wyjść poza własnego środowiska – choć „na chwilę”.
Welcome Centre: Dziękujemy za rozmowę i podzielenie się swoimi doświadczeniami.
Marcin Czupryna: Dziękuję za zaproszenie.