Welcome Centre: Dzień dobry, dziękujemy za przyjęcie zaproszenia do rozmowy. Na początek chciałybyśmy zapytać o Pani ścieżkę zawodową – czym zajmuje się Pani na uczelni i jak rozpoczęła się Pani współpraca z międzynarodowym środowiskiem akademickim?
Ksymena Rosiek: Pracuję na naszej uczelni od 2002 roku i od samego początku zajmuję się ekonomią środowiska, najpierw w Katedrze Polityki Przemysłowej i Ekologicznej, a po zmanię nazwy katedry w Katedrze Finansów Rozwoju Zrównoważonego.
Jestem z pokolenia, które w szkole podstawowej jeszcze uczyło się języka rosyjskiego, w dopiero w liceum rozpoczęło naukę angielskiego. W tamtym czasie możliwości wyjazdów zagranicznych, nawet na etapie studiów, były dość ograniczone.
Szukając kontaktu ze światem, już jako studentka pracowałam w AISCEC (AIESEC to globalna organizacja dla młodych ludzi do rozwijania swojego potencjału liderskiego poprzez międzynarodowe wymiany praktyk i wolontariatu) początkowo współorganizowałam, a następnie byłam odpowiedzialna za program IMAT (International Meeting of AIESEC Trainees). To właśnie tam zaczęłam wykorzystywać język w praktyce i poznawać ludzi z różnych krajów.
Tak naprawdę jednak dopiero rozpoczęcie pracy na uczelni umożliwiło mi prowadzenie wieloletniej współpracy międzynarodowej, zarówno na płaszczyźnie naukowej, jak i dydaktycznej.
Welcome Centre:Widać, że te pierwsze doświadczenia miały duże znaczenie dla dalszej ścieżki zawodowej. Co skłoniło Panią do udziału w wyjazdach zagranicznych i jakie miała Pani wobec nich oczekiwania?
Ksymena Rosiek: Najbardziej ekscytuje mnie poznawanie nowych ludzi i kultur. Uważam, że historii, geografii czy geopolityki najlepiej uczyć się poprzez bezpośrednie doświadczenie i poznawanie nowych krajów.
Zawsze przygotowuję się do wyjazdu przypominając lub zdobywając wiedzę o danym zakątku świata. Sprawdzam jakie są drażliwe tematy dziejowe, aby nie popełnić gafy.
Podczas pobytu robię sobie też swoiste „mentalne notatki”, zastanawiam się co mnie najbardziej zaskoczyło, co jest odmienne od tego, co znam na co dzień. O to samo pytam również osoby z zagranicy odwiedzające Polskę.
Welcome Centre: To bardzo świadome podejście do podróżowania i poznawania innych kultur. Na jakich uczelniach oraz w jakich krajach miała Pani okazję realizować swoje wyjazdy? Jak wspomina Pani pierwsze dni w nowym miejscu?
Ksymena Rosiek: Zaczęłam z wysokiego pułapu, ponieważ moje pierwsze wyjazdy zagraniczne to konferencje i seminaria do Japonii. Nadal współpracuję z naukowcami, których wówczas poznałam, a efektem tej współpracy jest m. in. Rosnąca liczba studentów z tych japońskich uczelni na stypendiach na naszym Uniwersytecie.
Miałam również okazję odbyć kilkumiesięczny pobyt w Grand Valley State University w Grand Rapids (USA), gdzie przygotowywałam kwerendę literatury do doktoratu. Poza tym byłam m.in. w Chile, na Tajwanie, Turcji oraz w wielu krajach europejskich, takich jak Niemcy, Słowenia czy Chorwacja.
Niedawno dzięki programowi Erasmus+ byłam w Bośni i Hercegowinie, a w najbliższym czasie wybieram się do Rumunii. Wyjazdy te mają różny charakter – od staży naukowych, przez działalność dydaktyczną, po udział w konferencjach.
Obecnie coraz częściej wybieram kierunki związane z krajami bałkańskimi czy młodszymi członkami Unii Europejskiej, widząc potencjał współpracy i wymiany doświadczeń. Interesują mnie również regiony dotknięte deficytem wody, co bezpośrednio wiąże się z moimi badaniami.
Na początku swojej kariery uczestniczyłam w szkołach letnich, natomiast dziś sama organizuję je dla studentów.
Welcome Centre: Na czym polegały Pani obowiązki podczas pobytu?
Ksymena Rosiek: Konferencje międzynarodowe to zawsze wyzwanie merytoryczne, ale jednocześnie przestrzeń bardzo intensywnej wymiany myśli.
Wyjazdy stażowe pozwalają lepiej poznać uczelnię goszczącą. Miałam szczęście współpracować ze świetnymi opiekunami naukowymi. W czasie staży uczestniczyłam w konferencjach, seminariach naukowych oraz spotkaniach zespołów badawczych.
Wyjazdy w ramach programu Erasmus+ wiążą się przede wszystkim z prowadzeniem zajęć dla studentów. Staram się jednak wykorzystywać je również do promowania naszego Uniwersytetu – rozpoczynam od krótkiego wprowadzenia o Krakowie i uczelni, a także zachęcam studentów do odwiedzenia Polski.
Takie wyjazdy obejmują również liczne spotkania organizacyjne oraz okazje do bezpośrednich rozmów z naukowcami, u których prowadzimy zajęcia lub z którymi współpracujemy.
Welcome Centre: Mając doświadczenie pracy w tak różnych środowiskach, z pewnością miała Pani okazję obserwować różne style współpracy. Jak układały się relacje z zespołami i studentami? Czy pojawiały się wyzwania?
Ksymena Rosiek: Kieruję się prostą zasadą – lepiej mówić, nawet jeśli popełni się błąd, niż milczeć. Ludzie są zazwyczaj bardzo tolerancyjni i rozumieją, że nie jest to nasz pierwszy język.
Dużym wyzwaniem są różnice kulturowe, zwłaszcza podczas wyjazdów do Japonii czy niektórych innych krajów Azji i Bałkanów, gdzie rola kobiet bywa postrzegana nieco inaczej. Na uczelniach nie jest to jednak odczuwalne, częściej można to zauważyć w przestrzeni publicznej.
Na pewno popełniłam wiele gaf, ale jednocześnie bardzo dużo się dzięki temu nauczyłam.
Welcome Centre: Z takich sytuacji można wynieść wiele cennych doświadczeń. Jak wpłynęły one na Pani rozwój, zarówno zawodowy, jak i osobisty?
Ksymena Rosiek: Przede wszystkim rozwija się otwartość, tolerancja i gotowość na nowe doświadczenia. Z drugiej strony – także umiejętności organizacyjne, elastyczność oraz zdolność adaptacji do zmian. Podróżowałam jeszcze w czasach, gdy nie było dzisiejszych narzędzi ułatwiających organizację wyjazdów, co dodatkowo uczyło samodzielności. Najcenniejsze pozostają jednak relacje zwłaszcza te, które przetrwały dekady.
Welcome Centre: Czy w związku z tym zmieniło się Pani spojrzenie na edukację, współpracę akademicką i relacje międzykulturowe?
Ksymena Rosiek: Zdecydowanie tak. Doceniam równościowy dostęp do bezpłatnej edukacji oraz różnorodność relacji między wykładowcami a studentami w różnych krajach. Bardzo cenię również możliwość pracy w środowisku międzynarodowym i aktywnie poszukuję takich możliwości.
Welcome Centre: Czy po powrocie starała się Pani wprowadzić jakieś rozwiązania lub pomysły inspirowane tym, co zobaczyła Pani za granicą?
Ksymena Rosiek: Miałam okazję przebywać w USA na wyjątkowej uczelni Grand Valley State University (GVSU), do której wróciłam po kilku latach również na szkolenie dydaktyczne. Chciałabym, żeby nasze sale dydaktyczne, przynajmniej niektóre, zmieniły się umożliwiając większą elastyczność kształtowania przestrzeni. Mam na myśli m.in. różnorodne formy miejsc do siedzenia, które pozwalają dopasować przestrzeń do indywidualnych preferencji i stylu pracy.
Z Japonii z kolei przeniosłabym możliwość bliższej współpracy studentów z wykładowcami, możliwość angażowania się w projekty naukowe już na etapie studiów, np. w roli asystenta badawczego. Ogólnie chciałabym, żeby przestrzeń na naszych uniwersytetach była bardziej dostosowana do różnorodności i neuroatypowości, a relacje między studentami a wykładowcami w większym stopniu oparte na współpracy.
W USA zwróciłam również uwagę na silne poczucie wspólnoty – studenci dbają o przestrzeń akademicką i utożsamiają się z uczelnią. Chciałabym, aby nasi studenci również z dumą identyfikowali się z Uniwersytetem. Chciałabym, żeby każdy student naszego Uniwersytetu z dumą nosił bluzę czy czapeczkę z logo UEK. Dużą rolę odgrywają tam także stowarzyszenia absolwenckie. Na wzór takich stowarzyszeń powstał KUEK, którego jestem współzałóżycielką😊
Welcome Centre: Czy uważa Pani, że umiędzynarodowienie ma wpływ na jakość kształcenia i atmosferę na uczelni?
Ksymena Rosiek: Chciałabym, aby na naszej uczelni studiowało jak najwięcej studentów z zagranicy, a jednocześnie, by jak najwięcej naszych studentów korzystało z możliwości wyjazdów na uczelnie partnerskie. Dlatego angażuję się też w organizację krótkich wyjazdów dla studentów, to może być pierwszy krok przed podjęciem decyzji o dłuższej mobilności.
Funkcjonowanie w międzynarodowym środowisku, poznawanie różnych kultur i osobowości w istotny sposób poszerza perspektywę. Uczy tolerancji, ale także gotowości do obrony wartości, które uznajemy za fundamentalne i kształtujące naszą europejską tożsamość.
Welcome Centre:Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty naszej rozmowy – czy zachęcałaby Pani innych pracowników lub studentów do udziału w takich projektach?
Ksymena Rosiek: Zdecydowanie zachęcałabym każdego do udziału w takich projektach. Nasza uczelnia stwarza naprawdę wiele możliwości wyjazdów, zarówno dla studentów, jak i dla wykładowców. Cytując J. R. R. Tolkien “It's a dangerous business, Frodo, going out your door.” Wystarczy jednak zrobić pierwszy krok, aby przekonać się, jak wiele takie doświadczenia mogą zmienić oraz trudno z nich później zrezygnować. Praca na uniwersytecie stwarza wielkie możliwości poznawania ludzi z różnych kultur, prowadzenia badań w środowisku międzynarodowym oraz pracy ze studentami z wielu krajów.
Welcome Centre: To bardzo trafne podsumowanie, szczególnie w kontekście odwagi do podejmowania nowych wyzwań. Bardzo dziękujemy za rozmowę i podzielenie się swoimi doświadczeniami.
Ksymena Rosiek: Również dziękuję za rozmowę. Cieszę się, że mogłam opowiedzieć o moich doświadczeniach.